prostak blog

Twój nowy blog

hmm

Brak komentarzy

Czy ktoś tu jeszcze jest?

Właśnie wygrzebałem moje notatki z bardzo ciekawych (tak je wspominam) wykładów A. Żbikowskiego z czasów studiów doktoranckich (04-06?). Tytułu dokładnie nie pamiętam ale to było coś o różnicy sytuacji Żydów pod okupacją Niemiecką i Sowiecką. Notatki dupy nie urywają i oczywiście nie znalazłem tam informacji której szukałem (tj. jest tam to co pamiętałem ale oczywiście bez źródła). Znalazłem za to działa sztuki. Nie będę was (jeśli ktokolwiek tu jeszcze zagląda) nimi katował ale jeden z rysunków wart jest uwagi. Przedstawia walkę(?) dwóch postaci i opisany jest wiekopomnym „Człowiek Tuba vs Fidel Kastro”…

Tym pozytywnym akcentem życzę wszystkim wesołych wyborów.

Dziś na mojej uczelni miałem przyjemnośc prowadzić wykład. Na auli na ekranie przywitał mnie taki oto obrazek…

wszystko opada łacznie z przedstawionym na tym obrazku schematycznie penisem…

Martwa linia

Brak komentarzy

Moja (już nie) nowa instytucja zatrudnienia wciąż dostarcza mi rozrywki i uczy mnie nowych rzeczy o rzuci-u.

Dostałem jakiś czas temu maila z informacja że tego i tego dnia mija ostateczny ‚termin złożenia’  jakiś papierków. Jak przystało na szanującego się pracownika nauki kultywującego wszelkie tradycje zawodu włączając w to prokrastynację dnia ostatniego (wczesnym rankiem) zwarty i gotowy zgłosiłem się do sekretariatu w celu załatwienia sprawy.

W sekretariacie od pani nomen omen sekretarki oraz pani nomen omen p.o. dyrektora INSTYTUTY (że tak pojadę klasykiem) dowiaduje się, że

„Ale tak ostatniego dnia to się nie da… żeby to załatwić to papiery trzeba złożyć tydzień wcześniej, żeby zebrać wszystkie podpisy i pieczątki”

Zważywszy powyższe  ja się zapytuję czy zdefiniowanie określenia ‚termin’ jest takie, kurwa, trudne? Z drugiej strony w ramach utrzymywania dobrej samooceny pomyślałem, że może to jednak celowe działanie? W końcu to uczelnia wyższa  (w niektórych kręgach uważana za renomowaną) i może chodzi o to żeby zmylić wroga jak by ów wróg przechwycił korespondencję?

 

HOWGH!

 

 

Gdy orientujesz sie, ze wyraz twarzy twojego dziecka który wziąłeś za krzywienie się podczas srania tak naprawdę jest uśmiechem.

 

howgh

debilesq

Brak komentarzy

 

W mojej nowej instytucji zatrudnienia odbywały się wybory…
Tak właśnie – przypominam tym co zapomnieli a tym co nie wiedzieli uświadamiam
- uczelnie są samo(nie)żądne i samo(nie)stanowiące i oczywiście kompletnie (nie)zależne

 

 Nie wnikam co za idiota wymyślał ordynację oparta o zebranie
wyborcze co oznacza, że wyniki są ważne tylko przy kworum… Innymi słowy jak dobrze pójdzie
to może się zbiorą. Tego idiotę zostawmy w spokoju mam dwie inne smakowite obserwacje: 

 1) po pobraniu kart do głosowania należy ustosunkować się do
każdego z kandydatów / kandydatek których przypadkiem było piętnaścioro. Osób
uprawnionych do głosowania było pewnie ze 100. Nie wiem co za geniusz wpadł na
pomysł żeby zamiast karty z 15 kandydatami (czyli w sumie około stu kart)
zrobić po karcie (a właściwie karteczce) dla każdego kandydata… Teraz możecie
sobie wyobrazić członków i członkinie komisji siedzących zespołowo na podłodze wycinających
nożyczkami a następnie sortujących 1500 karteczek.  

 2) jak powiedziałem każdy głosując ustosunkowywał się do
każdego kandydata były trzy opcje „za”, „przeciw” i „wstrzymanie
się od głosu” ten sam idiota jak przypuszczam wpadł na pomysł żeby zamiast
zakreślania właściwego skreślać niepotrzebne, niby równoważne ale jakby dwa razy więcej roboty dla głosującego. 

 HOWGH!

 

 

Moja córka Maria układa mi playlistę – generalnie nie przepada za dancehallem ale lubi roots. 

Pomaga mi tez podejmować kluczowe decyzje. Kupiłem dwie książki i zastanawiałem się która przeczytać najpierw. Maria bez chwili zastanowienia obrzygała książkę o hierarchicznych modelach liniowych wyraźnie preferując ja ponad tą o antysemityzmie.

Jak widać nawet 6cio tygodniowe dziecko się do czegoś przydaje. 

Hmm

2 komentarzy

 

Chyba czas zacząc się bać…

 

 

killer

Brak komentarzy

Dialog wieczorny

 

- Szanowni! Ja rozumiem, że jest późno ale skupcie się jeszcze przez chwilę 

- Ale Pan nam mózgi morduje

 

Zbieram doświadczenia z innym typem studenta więc póki co nie formułuje jeszcze nowej teorii.

Swoja drogą czy to komplement?

Zło

Brak komentarzy

Jutro


Najpierw o 12 zajęcia z zaawansowanych metod statystycznych (gotowe w 50%) 

Następnie o 16 wykład w barbarzyńskim narzeczu na temat psychometrii (gotowy w 10%)


Dziś kupiłem sobie Zeldę Skyward Sword

Ależ ja jestem głupi…


  • RSS